*Paczydełkami Meg*
Otworzyłam je a za nimi stał Niall.
-Yyy co TY tu robisz?-Zapytałam naprawdę zdziwiona.
-Stoję,nie widać?Może mnie zaprosisz do środka?-Odpowiedział z uśmiechem i nie czekając na moją odpowiedź wszedł do środka.Co za bezczelny typ.Zamknęłam drzwi i udałam się do salonu,by usiąść na kanapie obok chłopaka.
-Skąd wiesz gdzie mieszkam?!-Zapytałam prosto z mostu.
-Mam swoich informatorów.-Powiedział.
-Taa...o co ci do cholery chodzi?-Spytałam,bo te jego gierki zaczynały być wkurzające.
-Spokojnie księżniczko...nie denerwuj się tak,bo złość piękności szkodzi.-Blondyn uśmiechnął się zadziornie.Jak ja nie lubię tego jego uśmiechu.Ugh...
-Zadałam ci pytanie.-Byłam już trochę zniecierpliwiona.
-No o nic mi nie chodzi...a właściwie to chciałbym cię zabrać na imprezę.-W końcu odpowiedział Niall.
-Na żadna imprezę z tobą nie pójdę.-Powiedziałam.
Chłopak chyba się wkurzył,bo ścisnął mocno mój nadgarstek.Syknęłam z bólu.On jest jakimś psychopatą...
-Jak chce iść z tobą na imprezę to pójdę czy tego chcesz czy nie.-Powiedział.
-D-d-dobrze tylko puść mnie bo to boli.-Przestraszyłam się go i pod wpływem strachu niestety się zgodziłam.Chłopak wreszcie mnie puścił.Od razu zaczęłam rozmasowywać siny nadgarstek.
-Grzeczna dziewczynka,impreza jest jutro o 21:00.Przyjadę po ciebie.ubierz się jakoś sex.i-Odparł Niall zadowolony z przewagi nade mną.Po chwili ciszy blondyn wstał,pocałował mnie w policzek i bez słowa wyszedł z domu.Zostawił mnie osłupiałą w salonie.On mnie właśnie pocałował w policzek.KTO mó na to pozwolił?!Ehh....
-Heej Meeg,wróciłam!Kim był ten chłopak,który wychodził od nas z domu?-Usłyszałam moją przyjaciółkę.
-Hej Asta,nikim ważnym.-Nie chciało mi się jej wszystkiego teraz mówić.
-Ahaa...ale i tak nie wykręcisz się z opowiedzenia kim był i po co przyszedł,pamiętaj!-Odparła jak zwykle dociekliwa Astrid.
-Noo ok ale nie dzisiaj.-Odpowiedziałam.
-Niech ci będzie,ja idę się położyć bo kaca mam.-Jeszcze nie widziałam Astry,która by nie miała kaca po imprezie.Heh...no i za to ją lubię,rozrywkowa dziewczyna.Jesteśmy jak siostry.Przyjaciółka poszła spać,a ja postanowiłam sobie dzisiaj coś obejrzeć.Najpierw zrobiłam kanapki.Siadłam na kanapie i włączyłam telewizor.Akurat były wiadomości,w których mówiono o...CO?!Nie spodziewałam się tego...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest 3 rozdział(wiem że trochę krótki,ale weny za bardzo nie miałam,przepraszam was).Rozdziały będą dodawane zazwyczaj w weekendy.Jak wam się podoba 3?
Pozdro <333
No trochę krótki,ale fajny :)) pisz dalej <3
OdpowiedzUsuńpo 1.. rozdziały strasznie krótkie.. w porównaniu do innych blogów ... nie dorównujesz im
OdpowiedzUsuń(bez urazy)
po 2.. styl pisania.. ugh.. dotarłam do 3 rozdziału i z ręką na sercu muszę przyznać, że dalej nie przeczytam.. stylistyka, język.. jak czytam mam wrażenie że pisze to jakaś 13-to/14-to latka..(niestety jestem starsza więc takie błędy są dla mnie rażące) nie wiem ile masz lat, nie sprawdzałam czy jest tu taka informacja... ale mnie to niestety nie urzeka
po 3.. mimo wszystko muszę przyznać, że akcję zaczęłaś nieźle, myślę, że mogłoby wciągnąć niemało czytających ;) tylko właśnie to wysławianie i sens w zdaniach.. ;)
nie piszę tu tego, żeby Cię obrazić, tylko żeby wyrazić swoje zdanie, bo być może w jakimś stopniu Ci to pomoże się jeszcze troszkę podszkolić i wtedy Twoje opowiadania będą niezwykłe, jak wiele tych, które czytałam :)
tak czy siak.. życzę powodzenia, pisz dalej, bo tylko ćwiczenia pomogą Ci się naprawdę rozwinąć ;3 a, że to lubisz.. to tym bardziej.. szlifuj swoje talenty :P