piątek, 8 listopada 2013

Rozdział 9

*Oczami Meg*
Pośpiesznie wzięłam swoje rzeczy i wyszłam do przyjaciółki.
-No to ruszamy!-Krzyknęła zachęcająco.
-Taa...-Odpowiedziałam mniej entuzjastycznie
Poszłyśmy do znanej nam galerii.Astrid od razu znalazła dla siebie ze 20 rzeczy na tą randkę,ale nie mogła się zdecydować.Ja także znalazłam pare fajnych rzeczy.W końcu wybrałyśmy przepiękną sukienkę.Astra poszła zapłacić i już po chwili wychodziłyśmy zadowolone z centrum.Byłyśmy tak zagadane,że wpadłyśmy na jakąś dziewczynę.
-Oj,przepraszamy cię.Nic ci się nie stało?-Powiedziałyśmy równocześnie.
-Heh...nie,nic mi się nie stało.Jestem Cassie,a wy?-Dziewczyna podniosła się z ziemi.
-Ja jestem Meg,a to jest Astrid.-Odpowiedziałam za nas obie.
-Miło mi was poznać,śpieszę się teraz,ale macie mój numer,zdzwonimy się.-Powiedziała i odeszła wcześniej dając nam kartkę z numerem.Myślę,że się polubimy.Nie zamieniłyśmy już słowa,aż do przyjścia do domu.
-Hmm...to może ja...albo nie,pójdę do pokoju.Pomyślę nad dodatkami do sukienki.-Powiedziała dziewczyna i poszła na górę.
Co ten Louis z nią zrobił?Chociaż ja pewnie podobnie bym się zachowywała,gdybym umówiła się z takim fajnym i przystojnym chłopakiem.Oczywiście Niall też jest przystojny i taki...tajemniczy,no i coś mnie w nim przyciąga,ale jednak różni się od Lou.No dobra,koniec zabawy w opisywanie poznanych chłopaków w ciągu kilku ostatnich dni.Zajęłam się oglądaniem filmów.Kiedy skończyłam oglądać na dworze było już ciemno.Pora kłaść się spać.Usłyszałam dźwiek mojego telefonu.Dostałam sms.

No i znów nie zapytał  się mnie o zdanie,jak ja tego nienawidzę!
Odpisałam krótko.Więcej wiadomości już nie dostałam.Poszłam do swojego pokoju i przebrałam się w piżamę.Położyłam się wygodnie i zaczęłam rozważać czy dobrze robię zadając się z Niallem.Nie wiadomo czy nic mi nie zrobi.Powinnam się bać,ale coś mi mówi,że nie mogę go teraz zostawić.A może to ja go potrzebuje,a nie on mnie?Nie odpowiedziałam już sobie na to pytanie,bo zasnęłam...
                              
                                  *************************************
Rano obudziła mnie krzątanina Astrid.Spojrzałam na komórkę leżącą na stoliku obok łóżka.Była już 11.Znając Astre od rana szykowała się na tą randkę,masakra.Że też jej się to nie nudzi.Próbowałam zasnąć,ale nie udało mi się to,przez te odgłosy na dole.Niechętnie wstałam i zeszłam na dół.
-Co ty robisz?Obudziłaś mnie!-Krzyknęłam.
-Aa...sorki,ale robię dla nas śniadanie.-Powiedziała.
-Ok,spoko.-Odpowiedziałam i usiadłam do stołu czekając na jedzenie.
                                                *Oczami Astrid*
Od kiedy Louis zaprosił mnie na randkę,jestem bardzo szczęśliwa i wg nie wiem co ze sobą zrobić.Ubranie mam już przygotowane,makijaż już wymyślony,fryzurę także.Cały komplet przygotowywałam od wczoraj(rano dokończyłam).Mam nadzieję,że Louisowi opadnie szczęka gdy mnie zobaczy.Lou jest taki przystojny...chyba się zakochałam,ale nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia.Tak się rozmarzyłam,że wykipiało mi mleko.Jak coś to na śniadanie zamierzałam zrobić płatki z mlekiem.
-Haalo,Astrid,mleko!-Krzyknęła Meg.
-Yyy,a tak mleko...ok ugotuje jeszcze raz.-Powiedziałam otrząsając się z moich rozmyślań.
-Dobra...nie chce mi się czekać,pójdę zjeść coś na mieście.-Odpowiedziała dziewczyna.
-Ok,spoko.-Trochę smutno mi się zrobiło,ale przecież nie będę się mazać.Nie czas na rozpamiętywanie przeszłości...nie będę wam o tym teraz opowiadać,może kiedy indziej się dowiecie.Przyjaciółka wyszła,a ja zostałam sama.Odechciało mi się już tego śniadania.Posprzątałam rozlane mleko na podłodze i opadłam na kanapę.Na serio nie wiem co mam robić,najlepiej jakby była już 20.Niestety jest dopiero 12.Japiernicze...jak ten czas wolno leci.Postanowiłam na ten moment siedzieć i wpatrywać się w zegarek.Moje jakże interesujące zajęcie przerwał dzwonek do drzwi.Pewnie Meg czegoś zapomniała.Wstałam z sofy i poszłam otworzyć.
-Megan!Następnym razem...-Nie skończyłam,bo zobaczyłam nie Meg,lecz Lou.Co on tu robi?
-Hahah...ja nie jestem Megan tylko Louis.-Powiedział śmiejąc się.
-Ooo...sorry myślałam,że to moja przyjaciółka,wejdź.-Zarumieniłam się.
-Słodko wyglądasz gdy się rumienisz.Ups...ja to powiedziałem na głos?-Tym razem jego policzki się zaczerwieniły.
-Dzięki,haha taak powiedziałeś to na głos...miałeś być dopiero o 20.-Powiedziałam.
-Yyy...tak,wiem,ale nudziło mi się,więc przyjechałem wcześniej.Posiedzę z tobą do 20,a potem od razu pojedziemy na kolację,co ty na to?-Oznajmił kierując się w stronę salonu.
-Ok,fajnie.Może oprowadzę cię po górnym piętrze?-Zaproponowałam.
-Spoko.chodźmy.-Powiedział i rzem ze mna wszedł na piętro.
-Więc to jest pokój Megan.-Zaczęłam pokazywać poszczególne pomieszczenia.
-Ok.-Chłopak rzucił kilka spojrzeń na pokój.
-Tu jest łazienka.Mamy własne w pokojach,ta jest dla gości.-Wskazałam ręką.
-Zamawiam ją gdy będę kiedyś u was nocował,hahah.-Uśmiechnął się do mnie uwodzicielsko.
-Ok,zapisze sobie.A tu jest mój pokój.-Otworzyłam drzwi.Na szczęście był posprzątany.
-Fajny pokój.-Wszedł do środka i zaczął się rozglądać.
-Eee tam...-Przyglądałam się Louisowi.
-Masz jakieś zdjęcia z dzieciństwa?-Zapytał.
Spuściłam głowę,musiał się o to zapytać.No ale nie wiedział...w sumie to nie jego wina.
-Nie przypominaj sobie,nie przypominaj.-Powtarzałam ledwie słyszalnie,jednak łzy napłynęły mi do oczu.Może tego nie zauważył.
-Ej,co się stało?-Podszedł i chwycił mnie za podbrudek podnosząc moją głowę.
-N-nic...nie w-ważne.-Próbowałam powstrzymać płacz.
-Przecież widzę,nie płacz.Powiedziałem coś co cie uraziło?-Przytulił mnie.
-Niee,nic t-takiego nie powiedziałeś,tylko...tylko mam nieciekawą przeszłość...nie chce o tym gadać.-Powiedziałam nadal będąc w uścisku Lou.
-Ok,rozumiem.Nie płacz już,jestem przy tobie.-Ale on słodki,awww.
-Dobra nie rozczulajmy się juz nade mną .Opowiedz lepiej coś o sobie.-Przestałam płakać i usiadłam razem z chłopakiem na łóżku.
-Ok,więc...
                                     ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dzięki wam za tak wiele wyświetleń i za miłe komentarze od niektórych osób <333

3 komentarze:

  1. Cuudo :* Czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe o co chodzi z Astrą. ;) // imaginy1onedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. następne :) /Andżela

    OdpowiedzUsuń

Cute Green Pencil